Piękna katastrofa? Rusza PGE Ekstraliga

Fajnie jest myśleć, że ma się coś najlepszego na świecie. Polacy lubią ten jakże prosty mechanizm pławienia się w cudzej chwale. Lubimy ogrzewać się w cudzym ciepełku. Szansą na tego typu doznania na pewno jest żużel, bo nie ma tu najmniejszych wątpliwości, mamy najlepszą ligę na świecie.

U nas wszyscy chcą jeździć. Mamy najlepsze zespoły, najwyższe wynagrodzenia, najładniejsze podprowadzające. Z uczuciem dumy czytamy wywiady młodych Duńczyków, Niemców czy Brytyjczyków o tym, że chcą oni jeździć w Polsce i to w dodatku chociażby w drugiej czy trzeciej klasie rozgrywkowej.

Każdy mecz jest świętem zarówno na stadionie, jak i w domach za pośrednictwem transmisji stacji telewizyjnej. Wrastamy w poczuciu sportowej siły. Odnosimy wrażenie, że na Adriana Cyfera, Bartosza Smektałę czy Adam Strzelca patrzy cały świat. NC+ to potrafi. Od lat serwuje nam w świetnej oprawie poniżej przeciętną piłkarską ekstraklasę. Nie mówię, że to źle. Oni po prostu dobrze wykonują swoją pracę, ale lepiej dla żużla żeby nikt w te telewizyjne transmisje nie uwierzył.

Będziemy się cieszyć i radować każdym meczem. Emocjonować się, a potem przez 6 dni przerwy między kolejkami omawiać poszczególne biegi, kontuzje, wypowiedzi, rozgrywki lig zagranicznych, zapowiedzi. Gdy już to wszystko to się skończy jesienią, zimą bądź wczesną wiosną będziemy rozdziawiać szeroko usta. Bardzo szybko dołączymy do ,,Klubu Ludzi Zdziwionych”. Jak to nie płacili? Jak to na kredyt? Jacy wierzyciele? Dlaczego bez licencji?

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć którego klubu kibice dołączą do ,,Klubu Ludzi Zdziwionych”. Jednak, żerowanie na spółkach skarbu państwa, samorządach i biznesmenach pasjonatach musi się kiedyś skończyć. Zawiesić ligę na rok? Nie chce wierzyć w takie rozwiązanie, dla kogoś wychowanego na żużlu to nie do przyjęcia. Nie zniósłbym tego. Dlatego panowie prezesi zachęcam do wewnętrznego audytu (czyt. Rachunku sumienia). Do ręki kartka, długopis, kalkulator, spotkanie z dobrą księgową i niech każdy dołoży cegiełkę do ratowania światowego żużla. Tak, tak... właśnie światowego. Nie ulega wątpliwości, że wokół nas ten cały interes się kręci.
Trwa ładowanie komentarzy...